Dzień pierwszy

Może Ci się również spodoba

18 komentarzy

  1. AsiaK. napisał(a):

    odp. na zagadkę: wyręczanie dzieci przez rodziców nawet w ubieraniu?:) a może chodzi o lenistwo?:)
    Atrakcje macie już od wyjazdu….. a my radość przy czytaniu!!!
    Dziękujemy

    • kanna napisał(a):

      Nie, raczej chodzi o to, że dzieci były pakowane przez rodziców – nawet nie były obecne przy pakowaniu – i nie wiedzą, co mają w torbach:)

  2. agabr napisał(a):

    myślę, że wiem kto z szarych został nieobuty 😉

  3. AniaS napisał(a):

    Wyślijcie ten deszcz do Warszawy ekspresem lub wezwijcie Rainbow Dash – rozpędzi chmury w 5 minut.

  4. iwona napisał(a):

    Po rozmowie z synem :-)- uff ulżyło 🙂 bo zadowolony tylko „mama doślij kasy…a to dopiero
    początek ” 🙂

  5. iwona napisał(a):

    podobno juz wydaja na….słodycze

  6. Agnes napisał(a):

    Witam,
    Czy w scence nr 1 uczestniczył mój Antoś z Pomarańczowych proszę i informację … Aga

  7. AsiaK. napisał(a):

    Ach te nasze domysły…:)
    Czy kryzysy,tzn. tęsknota za domem, już się zaczęły? Pytam bo nie wiem, dzwonić czy jeszcze się wstrzymać?
    A tak w ogóle to wszystkiego dobrego na nowy tydzień a nawet miesiąc:)

    • toranagayoshi napisał(a):

      Tęsknotki są, ale listy płaczu jeszcze w tym roku nie otwarte:). Na razie oczy się szklą, pochlipywania pokątne ale dramatu nie ma:) Normaaaalka:)

    • AsiaK. napisał(a):

      To kamień z serca:) w domu młodszy, zajęć nie brakuje a ja dumam co tam u naszego Pomarańczowego…… i sama mam łezkę w oku:)

  8. Dorota napisał(a):

    To jest obóz przetrwania dla młodych rodziców….pierwsze dziecko, pierwszy raz sam, na obozie…odświeżam stronkę co pół godziny.

  9. Agnes napisał(a):

    Dołączam się do słów koleżanki….prosimy o więcej wpisów na stronie. Bardzo czekamy na nowe informacje …co tam słychać u POMARAŃCZOWYCH?

  10. Tamara napisał(a):

    Weterani jak my (szósty obóz) wiedzą, że wpisy są wtedy kiedy jest czas! A czasu na wpisy zawsze za mało. Pomimo długiego stażu też ciągle zaglądam, przede wszystkim z powodu uwielbienia dla talentu pisarskiego autorki;)

    • agabr napisał(a):

      tak zdecydowanie, podczas pierwszego obozu dzwoniłam czy czlowiek żyje, podczas drugiego jak żyje , przy trzecim utwierdzić się , ze fajnie żyje a dzisiaj czy mi przez przypadek dokumentów nie zwinął z książeczką 😉

  11. Asia Heyda napisał(a):

    Jakaś poprawa w popłakiwaniu, wczoraj trochę łez się polało przez telefon? Prosimy niektórym Pomarańczowym wskazać drogę do płatków śniadaniowych, aby nie głodowali 🙂 Trzymamy kciuki za Dużych i Małych! 🙂 Wysyłamy kuriera z listem „z wkładką” proszę się nie zdziwić 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *